Blog > Komentarze do wpisu
CHODZACA DEFINICJA DEBILA

Nie wiem czy to stres spadl na Boskiego pelna para czy co mu sie stalo, ale od momentu jak musial zaczac cos robic rano (czyli od 10:15, w tym czasie ja juz mialam przygotowany obiad) zaczal sie mnie czepiac. I drazy temat. 

Wlasnie zdalam sobie sprawe, ze powinnam byc bardziej wyrozumiala i pozwolic mu jakas godzinke po sobie jezdzic, skoro w pewnych sprawach ma racje (tych samych co zwykle), bo moze on po prostu potrzebuje zrzucic z siebie problem wlasnie w ten sposob.

Kazdy z nas jest czasem chodzaca definicja debila. Boski potrafi zrobic z siebie krzyzowke debila z demagogiem a jego wywody i argumenty sa tak absurdalne, ze az smieszne.

Nie stala sie ze mnie nagle gwiazda tolerancji, tylko chyba powinnam sie juz po latach przyzwyczaic, ze po okresie stresu zaczyna mnie jebac za balagan i nie ma zmiluj sie. Poszli z Gosia na spacer (bylam ja, ale tam w tym slicznym sloncu czasem pada snieg i jest kurewsko zimno, wiec musialam sie poddac), moze jak wroci zloze samokrytyke, strzele sie w pysk i kopne butem to mu sie humor poprawi?

Mnie jest ciagle zle, ale w tak innym temacie, ze jestem chyba w stanie usmiechnac sie do pana i wladcy i z nieco rozszezonymi zrenicami nie oddawac ciosow. Przez chwile :)

niedziela, 01 kwietnia 2012, agradabla

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/04/02 10:44:41
o nie, nie pozwalaj na to bo będzie gorzej. Z całą pewnością to nie jest metoda, będzie jeździł coraz bardziej i sprawdzał ile wytrzymasz i ile się da. U mojej znajomej doszło do tego że opierdalał ją za to że w momencie kiedy obudził się z poobiedniej drzemki na stoliku przed nim n ie stała już świeżo zaparzona kawa z "opadniętymi fusami" RATUNKU
-
2012/04/02 13:08:00
Ja też nie pochwalam takiego sposobu na stres:)
Może kup mu worek treningowy?
-
2012/04/02 14:20:34
ja jestem zwykle az za bardzo wojownicza, wiec jak zlozylam konstruktywna samokrytyke przez telefon to pobuczal jak jak wrocil to juz byl normalny